Pisze Paul Craig Roberts:

Szczegółowa analiza konfliktu na Ukrainie? - Nie jest to łatwe zadanie, gdyż w przestrzeni publicznej niewiele jest informacji na temat tego, jak Kreml postrzega eskalację militarnych działań. Francja wysłała żołnierzy. Sekretarz obrony USA oświadczył, że wojska NATO stacjonują na Ukrainie, a rządy europejskie przygotowują się do wojny z Rosją, która miałaby rozpocząć się za cztery lub pięć lat.

Pierwotnymi celami Kremla było wyzwolenie regionu Donbasu oraz denazyfikacja i demilitaryzacja Ukrainy. Ale nie było jasne, w jaki sposób denazyfikacja i demilitaryzacja Ukrainy zostaną osiągnięte bez podboju Ukrainy.

Pojawienie się rakiet dalekiego zasięgu, tj. rakiet, których zasięg wykracza poza pole bitwy w głąb Rosji, doprowadziło do stwierdzeń rosyjskiego MSZ, że Rosja musi zrekompensować zasięg rakiet przez zajęcie większej części Ukrainy w celu utworzenia strefy buforowej. W miarę zwiększania się zasięgu rakiet wysyłanych przez Zachód, poszerzana jest więc strefa buforowa. Jednakże istnieją już doniesienia o atakach ukraińskich dronów na Tatarstan w centralnej Rosji, tysiąc kilometrów od linii frontu na Ukrainie.

Nie jest jasne, czy Putin rozumie, że jego 'ograniczona operacja wojskowa' nie jest już opłacalna. Armia ukraińska będzie wypierana, dalsza mobilizacja tylko zwiększy liczbę ukraińskich ofiar. Jak zatem będzie się dalej rozwijać konflikt?

Podejrzewam, że armia rosyjska otoczy Charków, okrąży go i pozostawi odcięty. Resztki armii ukraińskiej prawdopodobnie przemieszczą się na zachodni brzeg Dniepru. Rosja prawdopodobnie zajmie Odessę, chyba że USA/NATO zajmą to miasto jako pierwsze.

Pytanie, czy doprowadziłoby to do zakończenia konfliktu, czy też zachodnia Ukraina zostałaby zajęta przez oddziały NATO w celu utrzymania wrogiego Rosji reżimu. W tym drugim przypadku konflikt nie byłby już między Ukrainą a Rosją, ale między Zachodem a Rosją. Putin uratowałby terytoria rosyjskie, ale Ukraina nadal byłaby zmilitaryzowana. Brak zdecydowanych działań Kremla na początku pozostawił Rosję z narastającym problemem.

Waszyngton będzie wywierał dalszą presję na Putina, podejmując próbę kolorowej rewolucji w Gruzji, która podobnie jak Ukraina jest byłą prowincją rosyjską. Udana kolorowa rewolucja pozwoliłaby Waszyngtonowi otworzyć drugi front przeciwko Rosji.

Zamiarem Waszyngtonu jest więc stworzenie 'gruzińskiego majdanu'. Parlament w Tbilisi przyjął niedawno ustawę o przejrzystości wpływów zagranicznych. Prawo wymaga, aby organizacje pozarządowe (NGO), które promują interesy obcego mocarstwa, ujawniały swoich darczyńców.

Najwyraźniej prawodawcy zbyt długo zwlekali z rozwiązaniem problemu. Organizacjom finansowanym z zagranicy udało się tygodniami ściągać protestujących na ulice stolicy i wywierać presję na prezydent Gruzji, aby zawetowała ustawę. Poprzednia próba uchwalenia ustawy w 2023 roku została porzucona przez rząd w obliczu protestów ulicznych.

Reżim Bidena stwierdził, że ustawa 'podważa istotę demokracji', a UE zagroziła, że zablokuje wejście Gruzji do Unii Europejskiej. Oczywiście Gruzja nie jest w Europie i nie ma dla niej miejsca w UE. Zainteresowanie Waszyngtonu i Brukseli ustawą wpływającą na sprawy wewnętrzne Gruzji wyraźnie wskazuje, że jest ona rozumiana jako zapobieganie kolorowej rewolucji i że Zachód takiej rewolucji chce. Waszyngton oferuje preferencje handlowe, jeśli Gruzja otworzy się na zamach stanu.

Premier Gruzji twierdzi, że kraj potrzebuje ustawy o agentach zagranicznych, aby chronić Gruzję przed siłami zewnętrznymi, które chcą stworzyć 'gruziński majdan'. Można się zastanawiać, czy Putin po raz kolejny się wycofa i pozwoli Waszyngtonowi przysporzyć mu kolejnych problemów.

Waszyngton wykorzystał Gruzję przeciwko Rosji w 2008 roku, kiedy wojska gruzińskie najechały Osetię Południową, co skłoniło rosyjskie wojsko do interwencji. Udana kolorowa rewolucja otworzyłaby drugi lub zastępczy front przeciwko Rosji. Nic nie wskazuje na to, że Zachód zaprzestanie prowokacji wobec Rosji.

Gilbert Doctorow powiedział niedawno, że prowokacje osiągnęły tak lekkomyślny i niebezpieczny poziom, że Rosja zmuszona jest prowadzić militarne ćwiczenia testujące użycie taktycznej broni nuklearnej przeciwko NATO.

Putin został zmuszony do interwencji w Donbasie. Próbował ograniczyć interwencję do Donbasu, ale Zachód dążył do rozszerzenia wojny. Wojna nabrała obecnie takiego tempa, że Rosja przygotowuje się do wyeliminowania, jeśli zajdzie taka potrzeba, potencjału wojskowego USA i NATO w Europie. Doctorow nie jest pewien, czy Zachód opamięta się. Ja też nie.

https://uncutnews.ch/der-konflikt-in-der-ukraine-wie-ist-die-lage/

Napisał: Paul Craig Roberts

Opracował: Zygmunt Białas