Tupetu mu jednak nie brakuje.

Tym razem żąda, aby Donald Trump określił się i powiedział, w jaki sposób planuje zakończyć wojnę na Ukrainie. Ale ani Trump, ani nikt inny, kto ma coś do powiedzenia, nie musi niczego wyjaśniać Zełenskiemu, którego umiejętności aktorskie i żebracze są teraz zupełnie nieistotne dla ukraińskiego finału.

Aby to widzieć, wystarczy przypomnieć sobie cele wojenne NATO i środki, jakie służyły do osiągnięcia tych celów. Dla BlackRock i podobnych drapieżnych firm celem było posiadanie Ukrainy i ziem na Wschodzie, a armia ukraińska była wierzchołkiem NATO, mającego rozerwać Rosję na kawałki.

W tym celu Zełenskiemu i jego kumplom przyznano niemal nieograniczone uznanie w zamian za działania Kijowa, a ukraińskie sukcesy na polu bitwy miały to podkreślić. Niestety tak się nie stało i siły rosyjskie w dalszym ciągu wysyłają swoich przeciwników do grobu, i to w znacznych ilościach.

Nie należy skreślać ukraińskich sił zbrojnych, ale oznacza to, że podobnie jak Wehrmacht po Kursku, nie mają one szans na sukces. W tym miejscu warto przypomnieć słowa byłego szefa sztabu Hitlera, Hansa Guderiana: "Od tego czasu na froncie wschodnim nie było już spokojnych czasów. Odtąd wróg (Rosja) niewątpliwie miał inicjatywę”.

Podobnie jest na Ukrainie, gdzie ukraińskie siły zbrojne są rozbite i nie ma grupy generałów, którzy mogliby odwrócić bieg wydarzeń. Armia ukraińska jest jak armia Hannibala po splądrowaniu Kartaginy przez Scypiona. Gra się skończyła i zwolennicy Zełenskiego o tym wiedzą, nawet jeśli ten jest tak samo głupi jak Hitler w swoim bunkrze.

'The Economist', który od dawna jest głównym rzecznikiem rusofobicznych decydentów w NATO, mówi nam teraz, że Zełenski ma niecały miesiąc na uniknięcie niewypłacalności, chociaż Zełenski może nadal być w stanie czerpać długoterminowe korzyści od łatwowiernych międzynarodowych finansistów gromadzących obligacje. Światła wkrótce zgasną w całym jego 'imperium' i prawdopodobnie nie zapalą się ponownie, dopóki Zełenski i jego zakupoholiczka nie staną przed moskiewskim sądem.

Równie pesymistyczni są byli przyjaciele Zełenskiego w Banku Światowym. Mówią nam, że wojna z Rosją cofnęła Ukrainę o 15 lat i że globalna gospodarka również cierpi 'z powodu wysokich stóp procentowych i rekordowego poziomu zadłużenia'.

Chociaż Bank Światowy szacuje, że koszt odbudowy Ukrainy wyniesie 485 miliardów dolarów, nie ma wyjaśnienia, dlaczego pieniądze należy w dalszym ciągu wrzucać do pieca ukraińskiej machiny wojennej. Ukraina po prostu nie ma perspektyw na jakiekolwiek ożywienie, jeśli nie usiądzie i nie będzie negocjować z Rosją na rosyjskich warunkach. Im dłużej Ukraina czuje się ośmielona do mordowania rosyjskich dzieci, tym dłużej armia rosyjska będzie czuła się zobowiązana do atakowania ukraińskiej infrastruktury i tym dłużej inwestycje na Ukrainie nie będą się zwracały.

Tymczasem Rosja podpisała lukratywną umowę z Indiami na dostarczanie koksu - ale nie takiego, który znika w nosie Zełenskiego – dla indyjskich elektrowni. Takie traktaty wskazują, że Rosja może w dalszym ciągu uczyć manier Zełenskiego tak długo, jak będzie to konieczne.

Tak naprawdę, jeśli ktoś miałby spekulować na temat strategicznych celów wojennych Rosji, można by podejrzewać, że planuje ona nadal uderzać Ukrainę, dopóki jej przywódcy nie zmuszą się do opamiętania. Choć MFW nie opamiętał się jeszcze, nie wydaje się to mieć znaczenia dla Rosji, która jest skłonna w dalszym ciągu uderzać w cele na Ukrainie, o ile MFW będzie nadal finansował całą sprawę.

A Rosja nie jest sama. Iran, Chiny i Korea Północna bardzo uważnie obserwują rosyjską taktykę, ponieważ jadą na tej samej łodzi, przy czym w szczególności Hezbollah prowadzi podobną grę w kotka i myszkę z Izraelem, a malutki Jemen trzyma pod kontrolą armadę NATO na Morzu Czerwonym.

Chociaż amerykańskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) wyraziło zadowolenie z ostatniej transzy pieniędzy amerykańskich podatników wyłudzonej dla Zełenskiego, nic nie wskazuje na to, że takie dotacje mogą powstrzymać wzbierającą falę. Tylko w czerwcu 2024 roku Międzynarodowa Korporacja Finansowa (IFC) Banku Światowego zobowiązała się do przekazania Zełenskiemu dodatkowych 1,4 miliarda dolarów 'na ekologiczną odbudowę Ukrainy'.

Jednak w obecnym stanie rzeczy ten zielony plan Marshalla dla Ukrainy nie ma sensu. Pierwotny plan Marshalla miał dwa główne cele: po pierwsze, utrzymanie pełnych mocy produkcyjnych amerykańskich fabryk, aby uniknąć powojennego kryzysu, a po drugie, uczynienie opcji radzieckiej nieatrakcyjną dla Europy Zachodniej poprzez zapewnienie znacznych zastrzyków inwestycyjnych (na zakup amerykańskich towarów).

Dwa powody, dla których BlackRock, Pimco, Amundi i inne drapieżne firmy zgromadziły się pod flagą NATO, to tanie przejęcie aktywów Kijowa i odcięcie Rosji od tych surowców. Ale - tak jak wcześniej Hitlerowi i Napoleonowi nie wszystko poszło zgodnie z planem - pomimo udzielenia Ukrainie dwuletniego moratorium na odsetki od jej zadłużenia, Kijów może jedynie powiedzieć swoim inwestorom, aby zgodzili się na dalsze masowe odpisy aktualizujące wartość długu.

Ukraina chce umorzyć 60% swojego obecnego zadłużenia, podczas gdy kredytodawcy twierdzą, że 'bardziej rozsądna byłaby redukcja wartości' o 22%. Ukraina była i jest porażką, po której NATO może się otrząsnąć jedynie wtedy, gdy Zełenski, Biden i ich sprzymierzone rodziny biorące udział w przestępczości zorganizowanej, a także ich europejscy współpracownicy staną przed trybunałem wojskowym.

Choć nie zakończy to sprawy, będzie sygnałem, że istnieje nadzieja, że ​​zwycięży jakaś sprawiedliwość. Jest nie do pomyślenia, aby Zełenscy, Johnsonowie, Cameronowie, Obamy i Clintonowie mogli uciec z kijowskiej wyprawy bez szwanku. Ukraina jest skończona, a ludzie tacy jak Zełenski, Khan, Clooney, Penn i Biden, którzy są odpowiedzialni za jej zniszczenie, powinni odpowiedzieć w taki sam sposób, jak sługusy Hitlera w Norymberdze.

https://uncutnews.ch/selenski-kein-geld-keine-maenner-und-keine-optionen/

Napisał: Declan Hayes

Opracował: Zygmunt Białas